poniedziałek, 14 września 2015

1.2 Śmierć i pociesznie

Po służbie Krzysiek wrócił do rozmowy na obiedzie w policyjnej stołówce
- Monika chciałaś mi coś powiedzieć? - Zapytał Zapała
- Tak, niestety - Sierżant sztabowy Kownacka zaczyna płakać- Artur nie żyje, został potrącony w drodze do więzienia, w sobotę jest pogrzeb- Monika nie umie powstrzymać łez 
Krzysiek zszokowany tą informacją postanowił nie zostawiać Moniki samej w tym stanie
- Monika, nie zostawię cię w takim stanie dzwonie do Franka i dzisiejszą noc spędzicie u mnie, i nie przyjmuje odmowy! - Uświadomił policjantkę Krzysiek
- Dziękuje, nie wiem jak mam ci dziękować- Monika przytula się do Krzyśka
Krzysiek wyciąga telefon wybiera numer syna, ale niestety nie odebrał ale po 5 minutach odezwał się dzwonek telefonu
- Tak tato dzwoniłeś, nie mogłem rozmawiać ponieważ pocieszałem Franka- uprzedził Tosiek ojca
- A więc już wiesz, daj mi Franka- powiedział Zapała
- Tak, wujek chciałeś z mną rozmawiać?- Zapytał szlochający Franek
- Tak chciałem cię zapytać czy nie chcesz nocować z mamą parę dni u nas?
Krzysiek włączył głośnomówiący aby Monika usłyszała odpowiedz syna
Po chwili zastanowienia odezwał się Franek
- Tak, chciałbym tylko nie wiem czy mama się zgodzi- Powiedział ucieszony Franek
Monika wyrwała Zapale telefon i powiedziała synowi:
- Oczywiście że się zgodzę, ale najpierw przyjedz z Tośkiem do nas, ja z wujkiem już jedziemy, bo chyba musimy wziąć jakieś ciuchy- Powiedziała Kownacka, próbując ukryć płacz
- Okej, Do zobaczenia w domu - Powiedzieli razem chłopcy- Kochamy was
- My was też - odpowiedzieli policjanci
Monika dalej tuląc się do Krzyśka, próbuje uciec od myśłi związanych z Arturem, po chwili oboje poszli się przebrać i ruszyli razem do domu Kownackej
Zanim wysiedli Krzysiek chciał wyznać miłość Monice, gdy chciał zacząć rozmowę, znikąd zjawili się chłopcy którzy też bardzo chcieli być rodzeństwem. Franek przyszedł już z torbą, chcłopcy bardzo cieszyli się z tego że będą razem mieszkać.
5 tygodni później
Krzysiek poprosił chłopców aby przygotowali tort ponieważ Monika ma urodziny. Chłopcy także posprzątali swój pokój. Krzysiek chciał wyznać Monice miłość. Nadszedł wieczór, policjanci wrócili do domu, gdzie czekali na nich chłopcy z tortem dla Sierżant Sztabowej Kownackiej.
Po zjedzeniu tortu Krzysiek poszedł do kurtki o naszyjnik kupiony dla ukochanej, Franek z Tośkiem zajmowali Monike żeby nic nie podejżewała. Po powrocie powiedział chłopcom żeby poszli do pokoju, ci wiedząc o co chodzi posłuchali się policjanta i poszli:
- Monika, muszę ci coś powiedzieć, ale nie wiem jak- Zaczął Krzysiek  
- Najlepiej prosto z mostu- Odpiewiadziała Kownacka
- No bo, Kocham Cię Monika, nie umiałem patrzeć jak się martwisz, uwielbiam to jak się uśmiechasz, twój głos, cały czas o tobie myślę- Wydusił z siebie Zapała i wręczył ukochanej naszyjnik
- Krzysiek, ale co na to chłopcy? Ja też Cię kocham, ale jak to powiemy naszym synom powiedziała Kownacka
Do pokoju weszli chłopcy i zobaczyli rodziców razem.


Kolejny post, wczorajszy przyjął się bardzo dobrze i bardzo się z tego cieszę, i mam nadzieję że i ten przypadnie wam do gustu 
Krystian


niedziela, 13 września 2015

1.1 Pierwsza służba po powrocie

Monika wróciła po urlopie, który wzięła po akcji z Arturem i biologicznym ojcem Franka
w pokoju czekał na Monikę szczęśliwy Krzysiek
- Hej Monika wkącu wróciłaś - powiedział szczęśliwy Krzysiek
- Hej Krzysiek - powiedziała Monika bez uczuć
Starszy Posterunkowy Zapała odrazu zauważył że Sierżant Sztabowy Kownacka nie jest w nastroju, dlatego postanowił zapytać o co chodzi:
- Monika, Co ci jest? Dalej martwisz się Arturem?- Zapytał Krzysiek
- Tak, dostał 3 lata pozbawienia wolności za pobicie, wczoraj odbył się proces- mówi Monika z łzami w oczach
Rozmowę przerwał im telefon Krzyśka
- Halo, tato chciałbym ci powiedzieć że do klasy chodzi z mną Franek i obaj się z tego cieszymy- powiedział szczęśliwy Tosiek
- Synku bardzo się cieszę, muszę kończyć, do zobaczenia w domu
Po końcu rozmowy patrol 006 udał się w drogę, aby patrolować ulice Wrocławia . W czasie przerwy na lunch Krzysiek postanowił powiedzieć swojej partnerce o tym, że ich synowie chodzą ze sobą do klasy
- Monika, rano dzwonił do mnie Tosiek, i powiedział mi że nasi synowie chodzą razem do klasy
- O to Super, Miejmy nadzieję że się dogadają- odpowiedziała Monika z lekkim uśmiechem
- Może pójdziemy po pracy z chłopakami na pizze ja stawiam- zaproponował Zapała
- Z miłą chęcią, muszę ci o czymś powiedzieć
- Co takiego ?


O czym Monika chcę poimformować Krzyśka dowiecie się w następnym rozdziale
Mam nadzieję ze się wam spodoba, komentujcie
Krystian